Kolejny thriller w Arenie Toruń i zwycięstwo w dogrywce

(fot. KL/tjt)

Polski Cukier Toruń ponownie wygrał w Arenie Toruń i ponownie nie było łatwo. Dopiero dogrywka zadecydowała, że to torunianie mogli cieszyć się z kolejnych punktów w Energa Basket Lidze. Polski Cukier pokonał Miasto Szkła Krosno 99:91.

Rewelacyjnie mecz zaczął Robert Lowery, który pierwsze punkty zdobył już po czterech sekundach gry. W kolejnych dwóch akcjach dorzucił jeszcze pięć i po serii 7:0 torunianie zaczęli kontrolować grę. Po pięciu minutach Twarde Pierniki prowadziły już 15:5. Duża w tym zasługa Aarona Cela – zdobywcę dwóch “trójek” z rzędu. Od początku obie drużyny grały dość nerwowo i popełniały sporo błędów w rozegraniu. Jednak przede wszystkim gospodarze potrafili wykorzystać to na swoją korzyść, w efekcie czego na trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty podopieczni Dejana Mihevca prowadzili już 23:11. Ostatecznie Twarde Pierniki wygrały ją 27:17.

Przerwa pomiędzy kwartami zdecydowanie przysłużyła się gościom, którzy z dziesięciu punktów straty szybko zrobili pięć. Tym samym po niespełna dwóch minutach Dejan Mihevc poprosił o czas. Potem było jednak jeszcze gorzej. Dwie “trójki” Miasta Szkła i słabsza dyspozycja torunian wystarczyły, by goście na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy przegrywali już tylko jednym punktem. Dominacja gości w drugiej kwarcie była jednak przytłaczająca. Krośnianie podporządkowali sobie każdy element gry i systematycznie punktowali torunian. Dopiero trzecia przerwa techniczna Dejana Mihevca wpłynęła pozytywnie na grę gospodarzy. Dobre akcje Aarona Cela poskutkowały doprowadzeniem do remisu na minutę przed końcem. Wynik 43:43 utrzymywał się nawet na dokładnie 1,7s przed końcem pierwszej części spotkania. Na linii rzutów osobistych skuteczny okazał się jednak Robert Lowery, który wykorzystał rzut wolny i to Twarde Pierniki po pierwszej połowie prowadziły jednym punktem.

Początek drugiej połowy znów był bardzo udany dla gospodarzy. Najpierw za trzy punkty trafił Karol Gruszecki. Chwilę później z szybkim kontratakiem wyszedł Lowery i doprowadził do sytuacji 2+1, którą zresztą wykorzystał. Torunianie prowadzili już 51:43. Mimo to nadal podopieczni Mihevca razili popełnianymi błędami,czego jednak nie potrafili wykorzystać koszykarze z Krosna. To pozwoliło torunianom utrzymywać ośmiopunktowe prowadzenie przy stanie 54:46. Ostatnie sekundy trzeciej kwarty ponownie były pokazem Twardych Pierników. Przewaga z ośmiu punktów stopniała tylko do trzech.

Na cztery minuty przed końcem meczu Polski Cukier przegrywał 71:72 po “trójce” Macieja Bojanowskiego. To skłoniło Dejana Mihevca o wzięcie kolejnej przerwy technicznej. Po niej gra Twardych Pierników wcale nie wyglądała lepiej. Ponownie brakło skuteczności. Dopiero na dwie minuty przed końcem meczu Mike Umeh zdobył dwa punkty, czym wyprowadził torunian na prowadzenie. Chwilę później kolejną trójkę dołączył Robert Lowery i gospodarze prowadzili już 77:72. Na minutę przed końcem krośnianie zdołali jednak doprowadzić do rezultatu 77:77. Na linii rzutów wolnych stanął jednak Cheikh Mbodj, który pewnie wykorzystał dwa rzuty osobiste. Piękny, za nadobne odpowiedział Michaiło Sekulovic, który rzutem za trzy punkty doprowadził do prowadzenia krośnian. Dwanaście sekund przed końcem wyrównał Cheikh Mbodj, co dało nam dogrywkę.

Wynik w dogrywce otworzył Mike Umeh, ale szybko wyrównał  Sekulovic. Rywalizacja przebiegała punkt za punkt. Na dwie i pół minuty przed końcem goście wypracowali sobie dwupunktową przewagę, chociaż po akcji 2+1 mogły to być trzy punkty straty na rzecz Twardych Pierników. Jabrine Hinds nie wykorzystał jednak rzutu wolnego, a chwilę później Mike Umeh rzutem za trzy punkty wyprowadził Toruń na prowadzenie. Dobra gra obronna umożliwiła wyprowadzenie szybkiej kontry i Mike Umeh zanotował drugą “trójkę z rzędu” wyprowadzając Twarde Pierniki na czteropunktowe prowadzenie. Trzecia rzędu trójka Umeha ustawiła wynik i torunianie zwyciężyli z krośnianami.

Polski Cukier Toruń 99 – 91 Miasto Szkła Krosno

Polski Cukier Toruń: Ignacy Grochowski, Mike Umeh (21), Robert Lowery (18), Tomasz Śnieg (4), Aaron Cel (14), Krzysztof Sulima (4), Łukasz Wiśniewski (5), Mikołaj Ratajczak, Bartosz Diduszko, Cheikh Mbodj (11), Karol Gruszecki (9), Damian Kulig (2).

Miasto Szkła Krosno: Paweł Krefft, Jebarie Hinds (23), Dariusz Oczkowicz (5), Grzegorz Grochowski (4), Maciej Bojanowski (19), Filip Put (5), Mateusz Szczypiński, Michailo Sekulović (6), Jordan Loveridge (18), Peter Alexis (11).

 

Dodawanie komentarza

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *