#MuremZaBartyzelem – pikieta w obronie profesora UMK

(fot. wikipedia)

Powracamy do sprawy prof. Jacka Bartyzela z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. W lutym pisaliśmy o kontrowersyjnym wpisie, który wykładowca z Wydziału Politologii i Stosunków Międzynarodowych zamieścił na jednym z portali społecznościowych. Spadła wówczas na niego fala krytyki, a wiele środowisk domagało się, by Bartyzel został usunięty z Uniwersytetu. Sprawa nie ucichła do dzisiaj. W obronie Profesora przygotowywana jest pikieta mająca wyrazić wsparcie dla wykładowcy.

O sprawie prof. Jacka Bartyzela informowaliśmy już w lutym, kiedy w sieci ukazał się jego kontrowersyjny wpis, który przez wiele środowisk został uznany jako antysemicki.

„To że nas Żydzi nienawidzą i opluwają, jestem w stanie przyjąć ze spokojem w końcu czegóż można spodziewać się od tego plemienia żmijowego pełnego pychy, jadu i złości? Trzeba po prostu trzymać ich na dystans, tak wielki, jak tylko możliwe. W ogóle nawet nie próbować dyskutować czy przekonywać, bo to daremne; oni nie są zdolni do okazywania wdzięczności, uważają natomiast, że wszystko im się należy.”

Właśnie za ten wpis wiele osób domagało się ukarania prof. Bartyzela usunięciem z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Są również ludzie, którzy sprzeciwiają się nagonce na Profesora i organizują pikietę w jego obronie. Manifestacja ma się odbyć 20 lipca o godzinie 17:00 pod rektoratem UMK. Społeczności zachęcają się wzajemnie do udziału w pikiecie za pośrednictwem portalu Myśl Konserwatywna.

Prof. Bartyzel stał się ofiarą nagonki medialnej po tym, jak w dosadnych słowach odniósł się do bieżących wydarzeń związanych z opluwaniem dobrego imienia Polski i Polaków przez niektórych izraelskich polityków – piszę organizatorzy i podkreślają, kto według nich jest “wrogiem” pracownika UMK. – Środowiska lewicowe próbują wywierać nacisk na JM Rektora UMK w sprawie usunięcia prof. Bartyzela z uczelni. Nie pozwólmy, aby toruńska Alma Mater straciła jednego z najlepszych profesorów – piszą organizatorzy.

Post prof. Bartyzela został niemal natychmiast przez niego usunięty.

Dodawanie komentarza

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *